Zobacz nowe serwisy Kulturalnej Polski!
Streszczenia, opracowania lektur

ZEMSTA - Akt IV

Aleksander Fredro


zrywa się
Co moć?... Cóż moć znaczy?...
Z tym hebesem nie pomoże;
Trzeba zrobić to inaczéj.
Nawet lepiej będzie może,
Gdy wyprawię doń pacholę
Z ustną prośbą. Tak, tak wolę. -
Słuchaj! - Idź mi... Ależ, ale! -
Rejentowicz od nikogo
Nie jest u mnie znany wcale...

PAPKIN
obojętnie
Wszyscy go tu poznać mogą,
Wszak był rano.

CZEŚNIK
Co? ów młody?
Komisarzem co się mienił?...

PAPKIN
Nie inaczéj.

CZEŚNIK
Na me szkody
W me komnaty ćwik się wkrada,
A ten milczy! nie powiada!

PAPKIN
obojętnie
Abym milczał, dał to złoto.

CZEŚNIK
biorąc się za głowę
O dlaboga! Ty niecnoto!

PAPKIN
Kto już na pół w grobie stoi,
Twego gniewu się nie boi.
rzucając sakiewkę na ziemię
Cóż ten kruszec w takiej porze!

CZEŚNIK
Milcz mi, wasze!

PAPKIN
Któż go ceni!
Na cóż mi się przydać może?

kiedy Dyndalski chce podnieść sakiewkę, Papkin go uprzedza, kończąc mowę
Chyba tylko do kieszeni.

CZEŚNIK
Cicho, cicho, bez hałasu,
Teraz na to nie ma czasu...
Ale jakem szlachcic prawy,
Zdasz mi poczet z twojej sprawy.
do Dyndalskiego
Wasze, idź mi, wypraw Rózię,
Niech do Milczka wkraść się stara,
Niech młodemu Wacławowi,
Paniczowi - no, wiesz? - powié,
Że go prosi panna Klara,
By nie mówiąc nic nikomu,
Chciał na chwilę przyjść łaskawie -
Aby nie był wżdy w obawie,
Bo Cześnika nie ma w domu.
No, rozumiesz?

DYNDALSKI
Dokumentnie.

CZEŚNIK
Sam tymczasem zwiń się skrzętnie:
Kilku ludzi u wyłomu
Postaw w krzakach. - Jeno nogą
Gaszek będzie za granicą,
Łapes capes - niech go chwycą;
A pójśc nie chce - związać mogą.

DYNDALSKI
Ależ despekt, jaśnie panie,
Tak postąpić jakby z ciurą.

CZEŚNIK
Wasze byłeś, jesteś rurą;
Jak rozkażę, tak się stanie.
chce odejść

PAPKIN
zastępując drogę
Cześniku...

CZEŚNIK
Cóż?

PAPKIN
podając pióro
Jako świadek...

CZEŚNIK
Idź do kata!
odchodzi z Dyndalskim w drzwi środkowe

PAPKIN
sam - powtarzając
"Idź do kata"...
Wdzięcznośc ludzi, wielkość świata -
Każdy siebie ma na względzie,
A drugiegi za narzędzie,
Póki dobre - cacko, złoto;
Jak zepsute - ruszaj w błoto.

Scena szósta
Papkin, Klara z drzwi prawych

PAPKIN
O mych myśli ty bogini!
O ty jedna litościwa!
Pasmo życia jad przerywa,
Ale serce, jakby w skrzyni,
Miłość k?tobie zawsze kryje.

KLARA
Cóż się stało?

PAPKIN
Już nie żyję.
Byłbym przywiózł krokodyla,
Byłbym zyskał twoję rękę,
Lecz ostatnia przyszła chwila -
Dziś rycerską kończę mękę.

KLARA
na stronie
Stracił zmysły do ostatka.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 - 


Drukuj  Wersja do druku     Wylij  Wyślij znajomemu


Ważne cytaty
utwór: ZEMSTA - Akt IV
  • "Jeśli nie chcesz mojej zguby,
    Krokodyla daj mi, luby." - miłość


Komentarze
artykuł / utwór: ZEMSTA - Akt IV




Dodaj komentarz


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 






Menu:

Cytaty, sentencje

Linki:
Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk
Jan Lechoń
Marcin Kozera
Zemsta
śluby panieńskie



   





.:: top ::.
Copyright fredro.kulturalna.com
Wydawca: Olsztyńskie Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - Kulturalna Polska
współpracaautorzykontakt